Nie tak dawno, bo 22 lipca br., obchodziliśmy 201 rocznicę nadania przez Jego Cesarską i Królewską Mość Napoleona I Wielkiego konstytucji Wielkiemu Księstwu Warszawskiemu. To doniosłe wydarzenie pozwoliło Nam przypomnieć sobie o wielkiej wadze, jaką w historii Polski odegrał Nasz Cesarz oraz sam bonapartyzm. To właśnie wtedy, 201 lat temu, nadzieję Polaków na niepodległość odżyły na nowo. Chociaż nie udało się w pełni osiągnąć upragnionej restauracji naszego państwa w granicach przedrozbiorowych, to właśnie Księstwo Warszawskie ukształtowało w kolejnych pokoleniach Polaków poczucie, iż walka o niepodległość ma sens. Dziś, po wielu latach, warto zadać sobie pytanie: Czy gdyby nie Cesarz, nie Wielkie Księstwo Warszawskie, nie szereg polskich bohaterów walczących u boku naszych francuskich przyjaciół mielibyśmy w historii tak szczytne daty jak 1830r., 1863r., 1918r.? Jakkolwiek jest to kwestia dyskusyjna, warto zwrócić uwagę na psychologiczne oddziaływanie faktu restauracji polskiej państwowości przez Naszego Cesarza. Nie sposób również nie wspomnieć o oddziaływaniu legislacyjnym rozwiązań napoleońskich. Pamiętamy o Kodeksie Napoleona, który trwale ukształtował polskie prawo cywilne i który jest jednym z trwałych dowodów na potęgę Cesarskiej myśli politycznej.

Niestety, data 22 lipca zapisała się w historii Rzeczpospolitej niechlubnie i jest powszechnie kojarzona z komunistycznym narodowym świętem odrodzenia Polski (myślę, że adekwatne jest pisanie tej nazwy małymi literami). Tym bardziej jednak spoczywa na nas obowiązek przypominania Polakom o historii Wielkiego Księstwa Warszawskiego.

Drodzy Bracia Bonapartyści, z radością informuję również, iż rocznica nadania konstytucji Wielkiemu Księstwu Warszawskiemu przez Jego Cesarską i Królewską Mość Napoleona I Wielkiego została uczczona przez szereg koncertów w paryskich kościołach. Cieszy nas fakt, iż Instytut Polski pamięta o rocznicach napoleońskich. Z jeszcze większą przyjemnością cytuję tekst z oficjalnego zaproszenia na uroczysty koncert z tej okazji:


Il existe en Europe un pays, un seul, qui n’a jamais été en guerre avec la France. Au cours de dix siècles d’histoire, d’une histoire tourmentée, illuminée de succès éclatants, assombrie de désastres sans exemples, ce pays n’a jamais démenti sa simple et courageuse devise: „Semper fidelis !” Toujours fidèle ! Fidèle a ses traditions, à sa foi, à ses amitiés, à son idéal. Parce qu’il est situé un peu loin, ce pays nous apparaît comme imprégné d’orientalisme, comme trop dissemblable de nous pour que nos caractères se puissent accorder, nos intérêts converger nos âmes se pénétrer ; et cependant … Dans ce pays, en 1433 un Edit de la Diète avait proclamé l’inviolabilité de la personne et des citoyens, ce pays proclamait la liberté des cultes et savait allier à la loi chrétienne la plus fervente, la tolérance religieuse la plus noble. Il organise en 1783 le premier ministère de l’Instruction publique qui ait fonctionné en Europe. Boulevard avancé de l’Europe latine et de la Chrétienté sur les Marches de l’Orient, quatre-vingt onze fois en 600 ans ce Pays dut opposer le courage indomptable de ses soldats aux invasions diverses qui le ruinèrent et
le saignèrent à blanc; aux heures les plus critiques il sauva la civilisation occidentale des hordes mongoles, tartares et turques. Ce Pays chevaleresque et prédestiné, héroïque et libéral, aussi sublime dans le martyre que généreux dans la victoire, c’est la pays de l’Aigle blanc, le pays de Copernic et de Kosciuszko, de Joseph Poniatowski et de Chopin, de Sobieski, Sienkiewicz, Marie Curie, Walesa, Wajda, Polanski, Jean-Paul II:
La Pologne !

Po tak pięknych słowach do szczęścia brakuje tylko jednego: gromkiego okrzyku Vive l’Empereur!


PS Dziękuję Instytutowi Napoleońskiemu Meksyk-Francja za zaproszenie na uroczystości w Paryżu.